Czy Kraków potrzebuje spalarni śmieci?

Utylizacja odpadów od wieków stanowi ważny problem dla wielu europejskich krajów. Polska również podejmuje działania, ponieważ doświadczenie pokazuje, że do rozwiązania tego problemu nie wystarczą zakłady recyklingu odpadów. W samym Krakowie, który jest drugim co do wielkości miastem w Polsce i jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych, generowanych jest około 300 000 ton odpadów rocznie. Jednakże, kiedy w 2008 roku władze miasta podniosły kwestię budowy spalarni na terenie miasta, spotkały się z aktywnymi protestami mieszkańców Krakowa, jak podaje portal krakow-name.eu.

Propozycje władz miasta

Poglądy mieszkańców i władz na rozwiązanie problemu znacznie się różniły. Podczas gdy urzędnicy państwowi wierzyli, że zakład o mocy przerobowej 240 000 ton odpadów rocznie rozwiąże problemy miasta, mieszkańcy Krakowa wyszli na ulice, aby protestować. Ludzie nie chcieli widzieć takiego zakładu w mieście, ponieważ miałby on negatywny wpływ na środowisko. A miasto Kraków planowało inwestycję w wysokości 120 milionów euro jako jedyny sposób na ograniczenie wzrostu ilości odpadów w mieście i okolicach.

Przeszkodą stał się już sam wybór lokalizacji. Na początku 2009 r. władze Krakowa zdecydowały o lokalizacji, ale decyzja ta została podjęta bez wniosków komisji ds. oceny oddziaływania na środowisko. Ludzie odebrali ten krok jako deklarację opartą na porozumieniu z lokalną radą dzielnicy. Postrzegając to jako lekceważenie konsultacji społecznych, mieszkańcy Krakowa złożyli petycję do Parlamentu Europejskiego. Dokument został podpisany przez ponad 2000 obywateli.

Poszukiwanie alternatywy

To zmusiło urzędników państwowych do zaangażowania mieszkańców w dyskusję na temat projektu, ponieważ musieli znaleźć wyjście z sytuacji. Jesienią 2008 roku odbyła się dyskusja okrągłego stołu na temat gospodarki odpadami, która ujawniła wiele przeszkód. Okazało się, że poziom recyklingu i kompostowania w Krakowie jest znacznie niższy niż średnia UE. Ostatni przedstawiony projekt określał poziom recyklingu na 14%, a powinien on wynosić co najmniej 39%. Mówiąc o recyklingu, spalarnia nie gwarantowała całkowitego rozwiązania problemu. Okazało się, że łatwopalny papier i plastik byłyby spalane, a nie poddawane recyklingowi, więc zasoby i energia zakładu zostałyby zmarnowane. Podobnie jak surowce wtórne.

Wspomniano również o aspektach finansowych. Koszt projektu w wysokości 120 milionów euro sprawił, że spalanie stało się najdroższą metodą utylizacji odpadów w Polsce. Przykładem tego była spalarnia odpadów komunalnych w Warszawie. Zakład już wcześniej ponosił straty, ponieważ zniszczenie każdej tony odpadów wymagało 40% dotacji od państwa. Jedyną rzeczą, która pokrywała koszty operacyjne, był sprzęt do mechanicznego i biologicznego przetwarzania przeznaczony do recyklingu materiałów i produkcji kompostu.

Dodatkowe składowisko odpadów

Mieszkańcy podnosili jeszcze jeden argument przeciw. Jeśli spalarnia powstanie, Kraków będzie potrzebował kolejnego składowiska. W końcu zakład rocznie będzie produkował ponad 70 tys. ton popiołu i częściowo toksycznych substancji, które pozostaną po spaleniu. I one również muszą być gdzieś zakopane. Okazuje się, że programy zapobiegania powstawaniu odpadów nie zadziałają, jeśli nie zmniejszy się ilość odpadów, które trzeba zakopać. Co ciekawe, podobna sytuacja ma miejsce w 11 innych polskich miastach. Protesty mieszkańców, problemy środowiskowe, prawne i finansowe zmusiły urzędników państwowych do poszukiwania innych projektów inwestycyjnych. Chociaż w tamtym czasie rząd polegał na zakładach przetwarzania odpadów, ponieważ było to uważane za najlepsze rozwiązanie w UE.

Pozytywne aspekty spalarni odpadów

Pomimo obaw mieszkańców miasta, funkcjonowanie takiego przedsiębiorstwa nie spowoduje szkód, jeśli nie dojdzie do naruszeń podczas budowy i zostanie użyty nowoczesny sprzęt. Jeśli chodzi o tworzywa sztuczne, naukowcy zgadzają się, że lepiej wybrać inną opcję recyklingu, ponieważ spalanie uwalnia szkodliwe substancje do powietrza. Z drugiej strony, spalanie odpadów w specjalistycznej spalarni może generować ciepło i energię elektryczną do zasilania i bardzo szybko zmniejszyć ilość odpadów w miastach.

Nad projektem krakowskiej spalarni pracowało konsorcjum, angażujące w dobór rozwiązań najbardziej doświadczonych specjalistów. Zasugerowali oni użycie nowoczesnych materiałów krajobrazowych do pokrycia elewacji i dachu, tak aby roślinne analogi stały się naturalnym przedłużeniem budynku. Wzięto pod uwagę wymaganą liczbę pomieszczeń: halę rozładunkową, kanał ściekowy, sterownię, linię spalania i oczyszczania spalin, maszynownię oraz stację uzdatniania wody.

Rola sprzętu

Eksperci twierdzą, że spalarnie wymagają specjalnego sprzętu do oczyszczania dymu, tak jak ma to miejsce w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii i Japonii. Proces oczyszczania rozpoczyna się w komorze spalania w temperaturze 1260°C, co gwarantuje rozkład najbardziej niebezpiecznych związków organicznych. Drugi etap oczyszczania usuwa wtórne dioksyny i metale ciężkie z gazów spalinowych za pomocą węgla aktywnego i wapna hydratyzowanego. Trzeci etap całkowicie oczyszcza pozostałe gazy z popiołu, pyłu i produktów oczyszczania gazu.

Ale nawet z tymi argumentami, działacze ekologiczni w Krakowie byli przekonani, że nawet najnowocześniejsze filtry nie są w stanie całkowicie zneutralizować szkodliwych emisji. Nie wierzyli również, że „zerowy pochówek”, gdy nie ma żadnych odpadów, jest realistyczny. W końcu nadal pozostaje około 30% popiołu i żużlu, a do ich neutralizacji potrzebne są specjalne składowiska. Oznacza to dodatkowe koszty, co czyni projekt jeszcze droższym. Dlatego nie jest on zbyt opłacalny, w przeciwieństwie do zakładów przetwarzania odpadów.

Get in Touch

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.