Badania gleb w Tatrach: projekt studentów Koła Naukowego „Tryton”

Turystyka na całym świecie przeżywa prawdziwy boom. Ludzie coraz chętniej uciekają w góry, lasy i na obszary chronione, aby odetchnąć od wielkomiejskiego zgiełku i poczuć bliskość dzikiej przyrody. To właśnie takie ustronne miejsca przyciągają rzesze podróżników. Niestety, rosnąca popularność oznacza również ogromne obciążenie dla środowiska. Ciągły ruch pieszych sprawia, że szlaki turystyczne stopniowo się rozszerzają, gleba ulega ubiciu, woda в mniejszych zbiornikach traci swoją przejrzystość, a dzikie zwierzęta wycofują się w głębsze partie lasów, unikając kontaktu z ludźmi.

W Tatrzańskim Parku Narodowym problem ten przestał być jedynie teorią i stał się przedmiotem szczegółowych badań. Studenci z Koła Naukowego „Tryton”, działającego przy Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie, analizują wpływ ruchu turystycznego na stan gleby w najpopularniejszych miejscach parku. Projekt, realizowany w ramach grantu rektorskiego, ma pomóc odpowiedzieć na kluczowe pytanie: gdzie przyroda wciąż ma siłę do regeneracji, a gdzie zmiany są już nieodwracalne – informuje portal krakow-name.eu.

Dolina Chochołowska pod presją turystów

Młodzi naukowcy skupili swoje działania na Dolinie Chochołowskiej – jednym z najbardziej obleganych zakątków polskich Tatr. To stąd ruszają popularne szlaki na Grzesia i Rakoń. Cały obszar badawczy obejmuje ponad 30 kilometrów tras: od wejścia do doliny, przez schronisko na Polanie Chochołowskiej, aż po ścieżki prowadzące na grań. To właśnie te odcinki przyjmują codziennie tysiące turystów, co boleśnie odbija się na krajobrazie – szlaki dosłownie „rozchodzą się” pod naciskiem ludzkich stóp.

Zespół Koła Naukowego „Tryton” tworzą studenci różnych kierunków:

  • Wiktoria Wójcik, Zofia Fabrowska i Joanna Głowacka z Wydziału Geodezji Górniczej i Inżynierii Środowiska;
  • Wiktoria Wajak i Eugeniusz Świstun z Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska;
  • Katarzyna Ostręga z Wydziału Energetyki i Paliw.

Dolina Chochołowska okazała się idealnym miejscem do badań ze względu na ogromne natężenie ruchu turystycznego i realne zagrożenie degradacją gleb. Inspiracją i merytorycznym punktem wyjścia dla projektu była praca naukowa polskich badaczek, Agaty Cieszewskiej i Marty Deptuły, zatytułowana „Factors affecting the degradation of hiking trails within the Tatra National Park” (Czynniki wpływające na degradację szlaków turystycznych w Tatrzańskim Parku Narodowym).

Tatrzańskie szlaki pod lupą: ukryta destrukcja

Degradacja gleb w Tatrach to proces powolny, postępujący z sezonu na sezon. Ciągły nacisk na te same fragmenty gruntu sprawia, że ziemia traci swoją naturalną strukturę. Taka sytuacja bezpośrednio zagraża tatrzańskiej roślinności oraz stabilności górskich zboczy.

Najczęstsze objawy niszczenia terenu to:

  • silne ubicie gleby i utrata jej naturalnej spulchnionej struktury;
  • poszerzanie się szlaków (wynikające z omijania przez turystów zniszczonych fragmentów);
  • stopniowe zanikanie szaty roślinnej wzdłuż ścieżek;
  • przyspieszona erozja i wypłukiwanie wierzchniej warstwy gleby przez deszcze na stokach;
  • lokalne deformacje podłoża;
  • zaburzenia naturalnej gospodarki wodnej na małych obszarach.

Prawdziwym problemem jest brak czasu na regenerację. Przy stale wysokim natężeniu ruchu turystycznego gleba nie ma szans na odbudowę, co prowadzi do trwałych, niekorzystnych zmian. Dlatego tak ważne jest, aby nie tylko rejestrować obecny stan środowiska, ale też określić, gdzie ekosystem jeszcze sobie radzi, a gdzie działa już na granicy wytrzymałości.

Co kryją tatrzańskie próbki gleby?

Metodologia badań była prosta, ale skuteczna: próbki pobierano bezpośrednio ze szlaku oraz, dla porównania, w odległości 5 metrów od niego. Pozwoliło to precyzyjnie ocenić skalę zmian wywołanych przez ludzką obecność. Łącznie wytypowano 9 punktów pomiarowych. W warunkach laboratoryjnych próbki zbadano pod kątem kluczowych parametrów, takich jak odczyn pH, pojemność sorpcyjna, zawartość metali ciężkich, substancji organicznych oraz węglanu wapnia.

Analizy objęły 3 zróżnicowane strefy krajobrazowe:

  • dolina – od punktu opłat do schroniska, gdzie szlak biegnie przez las (miejscami po asfaltowej nawierzchni); to najłatwiejsza i najszersza część trasy;
  • podejście – odcinek między schroniskiem a granią, charakteryzujący się stromym podejściem, osuwiskami kamieni i znacznie mniejszym natężeniem ruchu;
  • granie – otwarte przestrzenie z cienką warstwą gleby, skąpą roślinnością i stałą migracją turystów między szczytami.

Prace nad projektem badawczym rozpoczęły się w 2024 roku, a pierwsze próbki terenowe pobrano w październiku 2025 roku. Zimowe zagrożenie lawinowe uniemożliwiło jednak zbadanie wszystkich zaplanowanych punktów. Z tego powodu w 2026 roku badania kontynuowano i rozszerzono. Jak wyjaśnia liderka projektu, Wiktoria Wójcik, nadrzędnym celem jest głębokie zrozumienie specyfiki wpływu turystyki na gleby Tatr.

Dlaczego podział na strefy ma kluczowe znaczenie?

Wszystkie punkty poboru próbek zaplanowano jeszcze przed wyjściem w góry – wymagało to bowiem ścisłej współpracy z dyrekcją TPN. Każda lokalizacja została osobiście zweryfikowana i zatwierdzona przez pracownika parku, a sam projekt badawczy uzyskał oficjalną zgodę Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Pierwszy etap prac zaprojektowano tak, aby uchwycić różnice między skrajnymi środowiskami. Każda badana strefa rządzi się przecież własnymi prawami:

  • gęsty las chroniący podłoże;
  • intensywny, masowy ruch pieszy;
  • cisza i spokój wynikające ze znacznego stopnia trudności szlaku.

Większość odwiedzających kończy swoją wędrówkę przy schronisku na Polanie Chochołowskiej. Na dalsze i wyższe partie decydują się tylko bardziej doświadczeni turyści. Wyżej warunki stają się ekstremalne: strome zbocza przyspieszają naturalną erozję, a cienka pokrywa glebowa błyskawicznie reaguje na każdy krok. To sprawia, że podział na strefy jest niezbędny, by rzetelnie ukazać stan tatrzańskiej przyrody.

Co ujawniły pierwsze analizy laboratoryjne?

Jak podkreśla Katarzyna Ostręga, członkini Koła Naukowego AGH, analizy zawartości substancji organicznych oraz metali ciężkich dostarczyły niezwykle precyzyjnych danych. Najlepszym wskaźnikiem zdolności gleby do ewentualnego „zatrzymywania” zanieczyszczeń w przyszłości okazała się ocena jej pojemności sorpcyjnej.

Z kolei Zofia Fabrowska zauważa, że pierwsze wyniki z samej doliny wskazują na minimalny wpływ obecności ludzi. Oznacza to, że ta część parku wciąż zachowuje wysoki stopień naturalności. To jednak dopiero początek wniosków. Kluczowym atutem projektu jest połączenie obserwacji terenowych z rygorystycznymi testami laboratoryjnymi, co pozwala na niepodważalne, naukowe udokumentowanie wszelkich zmian w strukturze gleby.

Pięć punktów, które dały pełniejszy obraz

Badania wykazały nieznaczną różnicę między próbkami pobranymi bezpośrednio z tras turystycznych a tymi oddalonymi o 5 metrów, jednak różnice te mieszczą się w normach. Studenci uspokajają: na tym etapie nie ma powodów do niepokoju, a gleba w badanych punktach zachowuje stabilność. Na ostateczne podsumowania jest jednak za wcześnie – zbadano dotychczas 5 z 9 planowanych lokalizacji. Zespół zamierza kontynuować prace, aby uzyskać pełny obraz zmian na całym obszarze i porównać nowe wyniki z wcześniejszymi pomiarami.

Według Katarzyny Ostręgi, choć normy zawartości metali ciężkich nie zostały przekroczone, zauważalna jest korelacja ich stężenia z odległością od obszarów zurbanizowanych. Wskaźniki są wyższe na obrzeżach, natomiast im głębiej wkraczamy na teren ściśle chronionego parku, tym bardziej spadają ich wartości.

Czego uczy nas tatrzańska lekcja?

Dotychczasowe owoce swojej pracy studenci zaprezentowali podczas 66. Konferencji Studenckich Kół Naukowych Pionu Hutniczego AGH (Konferencji Barbórkowej). Projekt spotkał się z dużym uznaniem i zdobył III miejsce w sekcji inżynierii i ochrony środowiska. Dla Krakowa i całego regionu to niezwykle cenne opracowanie, obrazujące bezpośredni wpływ turystyki górskiej na lokalny ekosystem. Takie dane pozwalają na lepsze planowanie ochrony przyrody i szybką reakcję w miejscach najbardziej narażonych na antropopresję.

Dla Tatrzańskiego Parku Narodowego projekt ten ma ogromną wartość prognostyczną. Erozja szlaków, degradacja gleby i niszczenie roślinności to procesy ciche i długotrwałe. Ich wczesne wykrycie pozwala zapobiec nieodwracalnym szkodom. Badania przeprowadzone przez Koło Naukowe „Tryton” z krakowskiego AGH dostarczają twardych, naukowych dowodów – pozwalają spojrzeć na problem ochrony środowiska nie przez pryzmat ogólnych haseł, lecz konkretnych liczb i faktów.

Get in Touch

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.