Uniwersytet Jagielloński w Krakowie wykształcił wielu biologów, którzy nie tylko badali przyrodę, ale także dokonywali cennych odkryć. To tam rodziły się idee, które zmieniały postrzeganie Europy na temat lasów i rzadkich gatunków roślin. Profesor, dyrektor Ogrodu Botanicznego UJ, zagorzały obrońca przyrody Władysław Szafer miał niezwykły dar przewidywania przyszłości otaczającego świata lepiej niż inni. Zbudował system ochrony środowiska na długo, zanim stało się to modne, i pozostawił po sobie parki, katalogi roślin oraz historie przypominające powieść przygodową. Nawet podczas okupacji hitlerowskiej ratował nie tylko ludzi, ale i rzadkie zwierzęta w Puszczy Białowieskiej. Szafer obiecał naturze ochronę i dotrzymał słowa do ostatnich dni swojego życia, pisze krakow-name.eu.
Młodość w otoczeniu mikroskopów

Władysław urodził się w 1886 roku w małym Sosnowcu. Już jako uczeń godzinami obserwował rośliny i zwierzęta, brał udział w licznych wycieczkach i tworzył własne, niewielkie kolekcje w kółku uczniowskim. Później Szafer wspominał, jak w wieku 15 lat otrzymał w prezencie mikroskop i zafascynował się podręcznikiem wybitnego botanika Edwarda Strasburgera, który stał się dla niego prawdziwym odkryciem świata. W latach 1905–1908 studiował botanikę pod kierunkiem wybitnych uczonych: Richarda Wettsteina, Josefa Weisnera i Josefa Schiffnera.
Następnie kontynuował naukę we Lwowie pod okiem Mariana Raciborskiego. Młody Szafer już wtedy imponował zapałem: potrafił w ciągu jednego dnia pojechać ze Lwowa w Tatry, aby przywieźć swoje ulubione okazy roślin na zajęcia praktyczne. W 1910 roku obronił pracę doktorską, a dwa lata później zaczął wykładać we Lwowskiej Wyższej Szkole Lasowej. I wojna światowa przerwała jego karierę: początkowo Władysław wstąpił do Legionu Wschodniego, a następnie, odmawiając przysięgi cesarzowi, przeszedł do armii austriackiej. Na szczęście, wyszedł z wojny bez szwanku i kontynuował pracę naukową.
Od wykładów do podróży

W 1918 roku Szafer uzyskał tytuł docenta, a rok później – profesora, pozostając wiernym Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. W pamiętniku wspominał, że wszystko, co najważniejsze, zawdzięcza właśnie tej uczelni, która wyróżniała się znakomitymi pedagogami, dociekliwymi studentami i udoskonaloną organizacją życia akademickiego, nie tylko w placówce, ale i poza nią. W 1917 roku uczony został także dyrektorem Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu. W ciągu kolejnych dziesięcioleci Szaferowi udało się pozyskać znaczące inwestycje, dzięki którym ogród ten przekształcił się w prawdziwą perłę Krakowa. W maju 1976 roku teren został nawet wpisany do Rejestru Zabytków, uznany za obiekt historyczny, naukowy, kulturowy i przyrodniczy.
Profesor wykładał nie tylko botanikę – jego wykłady obejmowały paleobotanikę, florystykę, socjologię, geografię i systematykę roślin. Badania naukowe prowadził w różnych zakątkach Polski: od Małopolski i Karpat po Podole i Wołyń, a także za granicą – w Czechach, Szwecji, Norwegii i Rumunii. Jeździł na ekspedycje na Saharę i do Yellowstone, prezentował swoje odkrycia w Stanach Zjednoczonych i opracował geo-botaniczną mapę Polski jeszcze przed rozpoczęciem drugiej wojny światowej. Przez wiele lat Szafer kierował Katedrą Botaniki Polskiej Akademii Nauk, był założycielem i redaktorem czasopism „Ochrona Przyrody” i „Chrońmy przyrodę ojczywą”. Piastował również stanowiska rektora i prorektora uniwersytetu.
Profesor, który budował świat botaniczny

Podczas II wojny światowej i okupacji Krakowa Szafer kierował podziemnym uniwersytetem, był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, a następnie Polskiej Akademii Nauk, pozostając jednym z najbardziej wpływowych polskich botaników swoich czasów. Jego nazwisko było znane na świecie, trzy uczelnie nadały mu honorowe tytuły doktorskie: Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Uniwersytet Karola w Pradze (Univerzita Karlova). Uczony był również honorowym członkiem zagranicznym Duńskiej Akademii Nauk, Królewskiego Towarzystwa w Edynburgu oraz Międzynarodowego Komitetu Parków Narodowych – ważne tytuły, które podkreślały jego globalny autorytet w nauce i ochronie przyrody.
Bibliografia Władysława Szafera jest ogromna: niemal 700 prac naukowych, popularnonaukowych i dokumentalnych, z których około 460 zostało opublikowanych jeszcze przed II wojną światową. W 1930 roku przedstawił aż 63 materiały, demonstrując niewiarygodną pracowitość. Pisał w języku polskim, niemieckim, angielskim i rosyjskim, a książki „Rośliny Polski” oraz „Życie roślin Polski” stały się prawdziwym kanonem dla kolejnych pokoleń botaników i przyrodników. Jego bibliografia roślin polskich jest wysoko ceniona przez naukowców na całym świecie również w XXI wieku.
Niezauważony heroizm w latach II wojny światowej

W latach okupacji hitlerowskiej nowe władze zamknęły Uniwersytet Jagielloński, ale Szafer nie zostawił studentów na pastwę losu. Tajnie prowadził wykłady, zarządzał funduszami uniwersytetu, wspierał kolegów, szczególnie tych, których rodziny zostały deportowane do obozów koncentracyjnych. Co więcej, uczony zorganizował sekretne dokarmianie rzadkich żubrów w Puszczy Białowieskiej, monitorował młode osobniki i dbał o stada, aby przetrwały w warunkach wojennych. Naziści planowali zabrać zwierzęta do ogrodów zoologicznych i na polowania, ale profesor wykorzystał swój autorytet, znajomość lasów i pomoc studentów, aby ukryć część żubrów.
Wówczas Szafer stworzył potężną sieć ochrony: studenci i leśnicy tajnie śledzili żubry, karmili je i informowali o zagrożeniu schwytaniem. Dzięki profesorskiej determinacji i umiejętności ostrożnego działania, kilkadziesiąt zwierząt przeżyło okupację i stało się podstawą do odtworzenia populacji w Polsce i Europie. Ta historia dobitnie dowodzi, że dla Szafera ochrona przyrody nie była pracą naukową, lecz realnym życiem, pełnym odwagi, miłości i zaangażowania.
Misja życia

Po zakończeniu II wojny światowej uczony powrócił do pracy na rzecz ochrony przyrody. Dzięki jego wysiłkom powstała szereg parków narodowych: Świętokrzyski, Babiogórski, Tatrzański i Ojcowski. Zainspirowany podróżą do USA i wizytą w słynnym Yellowstone, aktywnie wspierał ideę parków narodowych w Polsce. Jego spojrzenie na ochronę przyrody łączyło praktykę amerykańską z koncepcją „ochrony absolutnej”, proponowaną przez moskiewskiego zoologa Kożewnikowa.
Szafer nie ograniczał się do teorii. Brał udział w tworzeniu Czarnogórskiego Parku Narodowego oraz Rezerwatu „Park Ludów w Pieninach”, ratował Góry Świętokrzyskie i Babią Górę przed wycinką drzew, zachował Puszczę Chartoryjską, wywalczył ochronę Doliny Prądnik, która później przekształciła się w Ojcowski Park Narodowy. Jego działalność była zdecydowana, niestrudzona i zawsze ukierunkowana na to, aby przyroda pozostała żywa i nienaruszona.
Wieczny obrońca lasów i rzadkich roślin

Pomimo burzliwych czasów, wojen i licznych trudności, Władysław Szafer pozostał nieugięty w swojej walce o integralne ekosystemy. Profesor zmarł w Krakowie w 1970 roku, pozostawiając po sobie ogromne dziedzictwo naukowe i praktyczne. Jego nazwisko zostało uwiecznione w ponad 20 gatunkach roślin, w nazwie geograficznej „Grzbiet Szafera”, w nazwach obiektów ochrony przyrody, wśród których są rezerwaty krajobrazowe w Hajnówce i Białowieży. Od 1989 roku Polskie Towarzystwo Botaniczne co roku przyznaje Medal im. Władysława Szafera za najwybitniejsze osiągnięcia w naukach przyrodniczych.
W ostatnich latach życia profesor zauważał, że przez 60 lat swojej walki o przyrodę dostrzegł pewien paradoks: im więcej tworzy się praw, nakazów i zakazów w jej interesie, tym silniejszy staje się jej najgroźniejszy wróg – ludzka głupota. Podkreślał, że ludzkość znalazła się na krytycznym zakręcie, a od tego, na ile uda się zachować nienaruszone obszary naturalne, zależy nie tylko przyszłość flory i fauny, ale i samo przetrwanie człowieka. Swoim przykładem Władysław Szafer udowodnił, że prawdziwy uczony to nie tylko badacz w laboratorium, ale i odważny obrońca życia, zdolny przeciwstawić się czasowi, obojętności i własnym lękom w imię zachowania otaczającego świata.
