Farmy strusie jeszcze do niedawna były wielką egzotyką dla Polski, i nie tylko dla Polski. W latach 90. ubiegłego wieku w całej Europie było ich zaledwie kilkadziesiąt, ale z biegiem lat sytuacja diametralnie się zmieniła. Stopniowo hodowcy przejmowali doświadczenia zza oceanu, zbadali wszystkie cechy i możliwości hodowli tych niezwykłych ptaków i zdali sobie sprawę, że strusie mogą być wykorzystywane nie tylko do zysków finansowych, ale także do celów spożywczych, informuje strona krakow-name.eu.
Hodowla strusi to jedna z najmłodszych dziedzin hodowli zwierząt w Polsce. Pierwsza taka farma powstała nie tak dawno, bo w 1993 roku, ale już w 2000 roku było ich w kraju ponad 150. Kilka lat później liczba strusi w Polsce sięgnęła kilku tysięcy. Wśród nich jest też farma w miejscowości Łąkta Górna w powiecie bocheńskim.
Jak małżeństwo rolników rozpoczęło strusi biznes?

W województwie małopolskim wciąż nie ma zbyt wielu farm strusich. Państwo Kowalczykowie byli jednymi z pierwszych, którzy założyli taką farmę.
Ich gospodarstwo rozpoczęło działalność w czerwcu 2000 roku. Rodzina posiadała już działkę, na której uprawiała różne rośliny, a następnie zdecydowała się przeznaczyć niewielką część gospodarstwa na ptaki egzotyczne. Mąż właśnie wrócił wtedy z Niemiec, gdzie pracował, i odwiedził z rodziną swojego przyjaciela, który mieszkał niedaleko. Ten przyjaciel kupił właśnie w Niemczech kilka strusi.
Dzieci rodziny Kowalczyków polubiły strusie, więc ich rodzice postanowili kupić kilka piskląt. Początkowo para planowała prowadzić swoje małe gospodarstwo wyłącznie w celu produkcji mięsa i sprzedaży go firmom przetwórstwa mięsnego. Jednak w tamtym czasie praktycznie nie było firm przetwórstwa mięsnego, które kupowałyby strusie mięso.
Korzyści ze strusi na farmie Kowalczyków
Rodzina Kowalczyków sama przetwarza strusie mięso – robi z niego kiełbasę, pasztet i szynkę. Mówią, że jest naprawdę smaczne i bardzo pożywne. Jednak pomimo wszystkich korzystnych właściwości tego mięsa, trudności ze sprzedażą uniemożliwiały parze rozwijanie swojego małego gospodarstwa w tym kierunku.
Z powodu tego problemu Kowalczykowie wkrótce zdecydowali się zredukować liczebność stada do kilku ptaków – samca i dwóch samic. To wystarczyło, aby uzyskać dobre zbiory jaj, które później stały się głównym produktem na farmie.
Właścicielka opowiadała, że samice strusi składają jaja co trzy dni. Jedna samica może złożyć ponad 30 jaj rocznie, czasami około 100. Ich skorupki są mocne, a ilość białka znacznie przewyższa ilość żółtka. Jaja strusie mają niższy poziom tłuszczu i cholesterolu, co czyni je znacznie bardziej dietetycznymi niż tradycyjne jaja kurze. W jajach strusich znajduje się potas, fosfor, witamina E, wapń, witamina A, witamina B2 i wiele innych przydatnych pierwiastków.
Jaja strusie są dość ekonomiczne w przyrządzaniu. Jedno jajo można wykorzystać natychmiast lub podzielić na części i przechowywać w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku. Dzięki tej mocnej skorupce jajko można przechowywać nawet przez trzy miesiące.
Ponadto, pomimo wysokiej zawartości witamin w jajach strusich, są one hipoalergiczne, więc są zalecane dla osób w każdym wieku. Mają pozytywny wpływ na komórki ciała i mięśnie, więc są szczególnie korzystne dla sportowców i osób pracujących fizycznie. Lekarze twierdzą również, że jaja strusie są doskonałym produktem w profilaktyce chorób układu krążenia, a jedynym przeciwwskazaniem do ich spożywania jest indywidualna nietolerancja produktu.
To właśnie ze względu na tę wartość strusich jaj rodzina Kowalczyków skupiła się na nich. Są w stanie sprzedawać produkt w Krakowie, który znajduje się niedaleko ich wioski. Jedno takie jajo można kupić za 25-30 zł. Są jednak trudności z tym biznesem, ponieważ większość ludzi woli tradycyjne źródło białka – jaja kurze. Niemniej jednak ludzie coraz częściej sprawdzają informacje, czytają i dowiadują się o korzystnych właściwościach jaj strusich i dlaczego powinni je preferować.
Co jeszcze musisz wiedzieć o strusiach: jak żyją te ptaki na farmie?

Chociaż na farmie Kowalczyków jest niewiele strusi, miejsce to wciąż przyciąga uwagę. Wysokie i aktywne ptaki spędzają spokojnie swoje dni, ale właściciele zaznaczają, że odwiedzający mimo wszystko powinni zachowywać jak największą ostrożność. Dzieciom i dorosłym zaleca się nie wychodzić poza ogrodzenie i nie podchodzić zbyt blisko.
Prawdą jest, że ptaki te mają dość silny cios. Ponadto są dość szybkie, więc mogą uderzyć nagle – tak, że trudno będzie zareagować na czas. Strusie mają również bardzo ostre i potężne pazury na kopytach. Ptak może nimi rozerwać wszystko.
Właściciele farmy mają dość ambitne plany. Pomimo wszystkich trudności i faktu, że ten biznes jest nadal dość nieopłacalny, Kowalczykowie mają wiele bogactw – własną trawę, terytorium i ptaki, które są bardzo pożyteczne. Najważniejszym obszarem rozwoju jest agroturystyka. Faktem jest, że jest wielu ludzi, którzy są zainteresowani takimi niezwykłymi, egzotycznymi zwierzętami. Rodzice również często zabierają swoje dzieci w takie miejsca, ponieważ są one bardzo zainteresowane poznaniem tego świata i wszystkich, którzy w nim żyją.
