Przez dziesięciolecia najbardziej znane w Europie były winnice Włoch, Francji, Hiszpanii i Austrii. Stopniowo są one jednak wyprzedzane przez trunki z polskich zbiorów. I nie ma w tym nic dziwnego, bo polskie winnice znane były już w X wieku. W XIV i XVI wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów była nawet nazywana krajem winiarskim. Dopiero upadek w XVII wieku sprawił, że polscy winiarze stracili grunt pod nogami. Ale na początku XXI wieku lokalni producenci postanowili odzyskać dawną świetność i odnieśli sukces, pisze krakow-name.eu.
Powierzchnia współczesnych polskich winnic wynosi ponad 1000 hektarów. Najlepsze odmiany produkują winiarze w regionie lubuskim, podkarpackim i małopolskim. Na tej liście znajduje się Srebrna Góra, z produkcją zlokalizowaną w Bielanach u podnóża klasztoru kamedułów pod Krakowem. W podręcznikach figuruje ona jako Srebrna Góra, jedna z największych winnic w Polsce, obejmująca 28 hektarów i składająca się z dwóch części: w Bielanach i w Przegorzałach. Jej historia jest nie mniej ciekawa niż współczesna produkcja, która została wskrzeszona przez krakowskich pasjonatów.
Pierwsze wzmianki o Srebrnej Górze i próby produkcji wina

Współcześni producenci wina w Srebrnej Górze działają na bazie dawnych tradycji. Pierwsza wzmianka o miejscowości Srebrna Góra pojawiła się w księdze darowizn archidiecezji gnieźnieńskiej. Było to gęsto zaludnione miasto, choć niewielkie, o czym świadczy fakt, że miasto wysłało tylko jednego żołnierza na wojnę trzynastoletnią z Krzyżakami w 1434 roku. Wtedy też w pobliżu klasztoru kamedułów w Bielanach zaczęto uprawiać winorośl, z której produkowano wino. W tym czasie najstarszą winiarnią w Polsce nazywano winnicę wawelską.
Handel był bardzo ożywiony aż do XVI wieku, kiedy to polskie wina zostały zmuszone do ustąpienia miejsca tańszym i smaczniejszym winom tokajskim. Jednak w XVIII wieku ksiądz Krzysztof Kluk próbował eksperymentować z uprawą winorośli na ziemiach polskich, ale nie osiągnął znaczącego sukcesu. Przerwa w produkcji wina trwała do końca XX wieku. W PRL podjęto próbę wznowienia produkcji wina, ale bez znaczących pozytywnych osiągnięć.
Pustelnia w Srebrnej Górze

Skoro winnice istniały przy klasztorze kamedułów, warto krótko wspomnieć o tej pustelni, która jest jedną z najsłynniejszych w Europie. Jest to jedyna w Polsce pustelnia kamedulska, która powstała w XVII wieku: klasztor i zespół domów. Została założona w 1604 roku przez marszałka koronnego Mikołaja Wolskiego. Miasto nazwano Bielany, ponieważ habity zakonników były białe. Początkowo budowano tu domy dla pustelników, gdyż przytulne miejsce otoczone lasami doskonale odpowiadało zakonnikom. Później, w pierwszej połowie XVII wieku, zbudowali kościół w stylu wczesnego baroku.
Mnisi pracowali w ogrodach, sadach i winnicach, a ich tradycja pozostała niezmieniona przez wiele lat. To oni założyli jedną z najsłynniejszych winnic w Polsce, a wino początkowo było wykorzystywane na potrzeby kościoła, potem zaczęto je oferować na sprzedaż. W XXI wieku pustelnię Srebrnogórską mogą odwiedzać osoby świeckie, ale tylko na ściśle określonych zasadach. Na przykład każdy może odwiedzić kościół, ale tylko mężczyźni mogą wejść do pustelni.
Odrodzenie winnicy Srebrna Góra

Naukowcy uznali, że obszar w pobliżu Srebrnej Góry jest najlepszy do uprawy winogron, ponieważ dominują tam wapienne gleby gliniaste i lessowe. Ich struktura i wilgotność decydują o oryginalnym smaku wina. Południowe i południowo-zachodnie stoki mają nachylenie 15-20 stopni, co gwarantuje optymalne nasłonecznienie, a Las Wolski zapewnia dobrą ochronę. Winnica ta stała się jednym z największych tego typu projektów w Polsce, a właściciele wykorzystali pomieszczenia klasztoru kamedułów, drewniane beczki i dawne receptury. Ale podstawą była oczywiście nowoczesna technologia. Stoki Przegorzał i Bielan, położone w pobliżu góry klasztornej i Lasu Wolskiego, są odpowiednie dla różnych odmian winorośli. W XXI wieku z powodzeniem uprawia się tu chardonnay, pinot grigio, riesling, gewürztraminer, zweigelt, regent, pinot noir i sauvignon blanc. Produkują zarówno pojedyncze odmiany win białych i czerwonych, jak i mieszanki, które cieszą się dużym popytem.
Wszystko zaczęło się od chęci dwóch rodowitych krakowian nie tyle przyłączenia się do odrodzenia polskiego winiarstwa, ile stworzenia nowych win opartych na tradycyjnych recepturach w nowoczesnym wydaniu. Od razu zwrócili uwagę na tereny dawnych winnic, a było ich wiele. Wśród najbardziej znanych: Królewskie w pobliżu Gdowa, Potockie w Rudnie i Srebrna Góra w pobliżu klasztoru benedyktynów. W 2005 r. entuzjaści Mikołaj Tyc i Mirosław Kwiatkowski kompleksowo zbadali sytuację i porozmawiali z właścicielami pól w pobliżu klasztoru kamedułów w Bielanach.
W 2009 roku wydzierżawili 12 hektarów ziemi, a Ojciec Major Kongregacji Eremitów kamedułów Góry Koronnej Lanfranco Longhi E.C. wydał oficjalną zgodę na utworzenie winnicy. Przygotowanie opuszczonej ziemi zajęło ponad rok. Najpierw należało ocenić przydatność gleby do uprawy winogron, co zrobił pan Piotr Gruba z Uniwersytetu Rolniczego. Następnie rozpoczęło się wyrywanie korzeni, pielenie, głęboka orka, sadzenie roślin i wiele innych niezbędnych czynności. W 2010 roku dokonano pierwszych nasadzeń i osiągnięto dobre wyniki.
Jak rozpoczęto produkcję wina

Pierwsze 16 000 butelek wina zaprezentowano dopiero 2 lata później. Sukces był wielkim zaskoczeniem dla koneserów wina, ale Mikołaj Tyc i Mirosław Kwiatkowski nie zamierzali spocząć na laurach. W kolejnych latach powiększyli terytorium o kolejne 12 hektarów i posadzili dwa razy więcej drzew, tak że w 2015 roku produkowali już do 65 000 butelek wina rocznie. Sadzonki sprowadzane były głównie z certyfikowanych upraw w Niemczech. Za sadzenie, planowanie i montaż rusztowań odpowiedzialny był Krzysztof Górka i jego firma Viticultura.
Przy tworzeniu winiarni pomagała Agnieszka Russo, doświadczony enolog. Od pierwszych prób wino było produkowane w starych budynkach gospodarczych klasztoru kamedulskiego. Popytem cieszą się wszystkie linie: White Label, Blue Label, wina rezerwowe i wina naturalne wytwarzane w quevra. Winiarze założyli swoje biura w budynkach u podnóża winnic. Oczywiście winnice Srebrnej Góry są częścią szlaków enoturystycznych, których w Polsce jest wiele. W województwie lubuskim są to winnice Kinga, Miłosz, Na Leśnej Polanie, Julia oraz Muzeum Wina w Zielonej Górze. Podkarpacki Szlak Winnic to 150 małych winnic, większość w okolicach Jasła i Rzeszowa, ale Małopolski Szlak Winny też ma coś do pokazania: Srebrna Góra, Zadora, Smykań i wiele innych. Organizują one nawet dni otwarte, co również przyciąga turystów i kupujących.
Niemożliwe stało się możliwe

Tak właśnie mówią o winnicy Srebrna Góra w Polsce. Sami założyciele są przekonani, że wysiłek, wytrwałość i odwaga mogą pokonać wszystko. I oczywiście nie mogliby się obejść bez pomocy swoich przodków, którzy przekazali klasztorowi receptury i sprzęt z przeszłości. Mikołaj Tyc i Mirosław Kwiatkowski podzielili się swoją filozofią z odwiedzającymi stronę. Jest ona bardzo prosta. Entuzjaści przyznają, że postawili sobie proste cele: produkować tylko najwyższej jakości wina, tworzyć i utrzymywać wizerunek interesującej, unikalnej winnicy, która będzie różnić się od innych producentów w regionie. I oprzeć się na klasztornych tradycjach i historycznej uprawie winorośli w Małopolsce. To wystarczyło, by plan powiódł się w 100%.
